KKF Sathra

 

Rymoholicznie

Page history last edited by Cyber Killer 3 yrs ago


 

Herkulanum

 

Sami nie wiemy co nas bardziej kryje

Cień Wezuwiusza czy cienie Pompei

Spójrzcie na miasto które już nie żyje

Po tysiÄ…cleciach martwym brak nadziei

Że pył opadnie z waszych oczu

Że mieć będziemy własny cokół

Jak nasza większa siostra

Odkryta wam na postrach

Wraz z psem na łańcuchu co jak symbol wyje

 

Sami nie wiemy czyja to jest wina

Że choć ofiary tej samej tragedii

O Herkulanum człowiek zapomina -

- Pompeje respekt budzÄ… odpowiedni

Świątynie łaźnie też mieliśmy

Podatki wiernie płaciliśmy

Nie warte nic pomniki

Gdy krzyczÄ… statystyki:

Pompeje to ogrom! Herkulanum - drwina!

 

Miasto nieznaczne na uboczu skryte

Lecz gościł tutaj często na wakacjach

Lubo senatu członek czy ekwita

My też Rzymianie! Też cywilizacja!

Za hołd składany wielu bogom

Niewielki płacić musi drogo

A olbrzym po zawale

W wieczystej płynie chwale

W niej wszystko dokoła utonie zabite

 

Nawet sam wulkan traktował nas gorzej

Gdy ubrał ziemię w grube zniszczeń swetry

Pył na Pompeje - na nas lawy morze

Różnica ważka - cztery kilometry

Zdecydowały o dwóch miastach

Dziś Herkulanum w skałę wrasta

W Pompejach ziemia miękka

Zlepiony lęk wylęga

Gdy tysiąc łopat łęg sczerniały orze

 

Tu psy też wyły wiązane do żerdzi

I ludzie w mocy paniki zastygli

Podnosząc pięści na ogniste piędzi

Lecz my mniej ważni nas mit nie uskrzydli

Świat dał przywilej dla możniejszych

Że ginąc przyćmić muszą mniejszych

W niedoli większych panów

Nieszczęsne Herkulanum

Straciło prawo nawet do swej śmierci

 

 

Poemat egzystencjalny

 

Powiadają że życie to suma doświadczeń

Zwiędnie jeśli je zamkniesz jak kanarka w klatce

Jeśli myślisz to jesteś niekoniecznie zaś żyjesz

Śmiej się biegaj i szalej chwytaj diabła za szyję

 

Powiadają czym śmierć jest to jasne jak słońce

Zapytują więc tylko czy stanie się końcem

A poecie wiadomo że złych pytań wszak nie ma

Lecz ze złych odpowiedzi jak uczynić poemat

 

Powiadają że Boga nie można zrozumieć

Ale jeśli Go pytasz to pytaj jak umiesz

A poecie wiadomo że złych pytań wszak nie ma

Lecz ze złych odpowiedzi jak uczynić poemat

 

 

Kwestia stołowa

 

Odkrywają pospołu

Pokolenia u stołów

Że wrażliwszym jest człowiek na rauszu

Gdy ropiejÄ… zwierzenia

Niczym wyrzut sumienia

I oszczerca wyzbywa się fałszu

 

Do szacownych powitań

Dobra jest okowita

Zacnych gości czcić można i winem

Sportem wszystkich Polaków

Jest spożycie koniaku

Póki pijesz twa Polska nie zginie

 

Miłość strach i nienawiść

Ci siÄ™ w twarzy wytrawi

PlamÄ… lanÄ… czerwonym inkaustem

Dusza zaćmi się w oczach

Załzawionych przeźroczach

Gdy zadławisz się powietrza haustem

 

Kiedy nadmiar znieczuleń

Twoje ciało zatruje

Złamie umysł i wsączy się w kości

Wyrzuć z siebie co tobie

Kłębi się na wątrobie

Wnet wywróżysz los z własnych wnętrzności

 

ZduÅ› bezczelnÄ… odrazÄ™

Przed tym co się ukaże

Wszak ty sam ukazałeś to sobie

Tak dobrobyt siÄ™ szerzy

A ty nie szczędź pacierzy

Za bogactwo pij Bogu na zdrowie

 

Wreszcie prawo ciążenia

Ciało zbawi od drżenia

I opadniesz z sił gdzie ci przypadnie

Sen cię zmoży uczciwy

Boś ty człek sprawiedliwy

Choć wyglądasz i pachniesz szkaradnie

 

Kiedy rankiem siÄ™ zbudzisz

Schnąc wśród więdnących ludzi

Nie lekceważ ścielących się znaków

Rzuć hulanki pochopne

Chwiejnym odmów roztropnie

Byś bez wstydu mógł besztać pijaków

Comments (0)

You don't have permission to comment on this page.