KKF Sathra

 

Wiersze Anioła

Page history last edited by Cyber Killer 3 yrs ago


 

Chwila ciszy

 

Niech płoną świece

A ogień piekieł wiecznie się tli

Bo gdy tam płomień zgaśnie

To i w niebie nie zastaniesz anioła

 

A wtedy wspomnisz Serafinie glorii czas

Gdy z ognistym mieczem w dłoni

Strzegłeś raju bram

 

Wspomnisz i Ty Lucyferze hańby dzień

Gdyś z niebios spadł z wysoka

Ale to nie będzie już ważne

Gdy Bóg od nas odejdzie

 

Nadejdzie jeszcze trwogi czas

Gdy zetrą się wraże zastępy

Gdy siedem trąb niebiańskich

Otworzy piekieł odmęty

 

Gdzie wtedy będziesz Ty

Do którego się modlimy

Czy zejdziesz z krzyża by bronić nas

Czy też otworzysz wieczną mogiłę

 

Na polach raju mokrych od krwi

Wyrosną piękne kwiaty

Wszak wiara pozwoli nam uwierzyć

że nadejdą jeszcze piękne czasy

 

Do matki

 

Oczy przerażonej sarny

Czający się w nich lęk

To matka

Niedawno w bólu bliskim śmierci

Powołała życie

Los odebrał jej je

Pozostawiając tylko łzy

 

Kobieta i Mężczyzna

Radość i Smutek

Cierpienie i Ból

Życie i Śmierć

 

* * *

 

Dziecko nie znając słów krzyczy

"Mamusiu, gdzie jesteÅ› mamusiu"

Śpij, śpij kochanie

I zapomnij o mrokach samotności

 

Cisza

 

W betonowych blokach

Roździelonych podwórkami

Zaległa

Cisza

Nawet wiatr ucichł

A gałąź za oknem

Co od zawsze wędrowała

To w prawo

To w lewo

Przystanęła

I postanowiła posłuchać

Ciszy

 

Dla Ciebie

 

Blond loki okalają Twą łabędzią szyję

Spływając na plecy skrywają też

TwÄ… anielskÄ… twarz

 

"W raju Twoich ramion czeka na mnie

Eden szczęśliwy

I pełnia radości

Którą nowa radość ściga"

 

W ogrodzie świątyni

Ukażesz mi piękno ołtarza

Gdzie złożę ofiarę

Z tęsknoty i pożądania

 

W ogłuszającym szumie skrzydeł

Objawi nam się anioł

By poprowadzić nas

Przez łąki niebios szczęśliwe

 

Rozmowa ze StrzygÄ…

 

Daj mi liliÄ™

Szepnęła

Do sukni co złez ją utkałam

Będzie pasowała

A oddech jej był niczym

Klucza szczęk w zamku

 

Daj mi radość

Spojrzała

Niech cień przegna

Co w duszy się zalągł

A serce jej jak wieki temu

Nadzieją zabiło

 

Daj mi krew

Zapragnęła

Bym choć martwa żyć mogła

Wśród cieni

A uśmiech jej jak jej życie

Był blaskiem odbitym

 

Święto zmarłych

 

Czasami gdy zapalisz świeczkę

Może po nią sięgnąć malutka dłoń

Oświetli sobie chłód grobu

Roześmieje się radośnie

(Aż płomyk figlarnie zamigocze)

A potem znów zaśnie<

Licząc, że za rok też nie zapomnisz

 

Pamięci przyjaciół

 

Pada łza

Samotna, jedyna

Po policzku spływając

Bruzdy ślad smutny zostawia

Tęsknoty, wspomnień i żalu

 

Pada łza

Woda co zmarłym oddana

Gdy spadnie zmiesza siÄ™ z krwiÄ…

Tu przelanÄ…

Poległych, przegranych

 

Pada łza

Przyjaciół nią opłakuję

 

O przemijaniu

 

Chcę być jak liść tańczący na wietrze

Targany podmuchami Losu

Jeden z wielu zrodzonych co roku

Dla kaprysu Losu jeden z wielu

UmierajÄ…cych

 

Jego odejścia nie zauważy nikt

Wszak kiedyś znów będzie wiosna

 

Kiedy zapytasz

 

Czym jest smutek?

To łza na policzku

Kwiat kwitnącej wiśni w tle

Żal w sercu

Puste miejsce przy boku

 

Czym jest radość?

To uśmiech na twarzy

Żuraw na tle niebios

Szczęście dla ducha

Dłoń ma dla Twej dłoni

 

Czym więc jest miłość?

Muśnięciem skrzydeł motyla

Ulotną, ale jakże uroczą chwilą

Przedtem i potem nie ma nic

 

Wspomnień czar

 

Wspomnienia jak ziarna piasku

Z piaskownicy w której bawiłem się w dzieciństwie

Podobnie jak one uciekajÄ… przez palce

 

Jak piasek zostawia na ręce kurz

Tak one zostawiają w pamięci ślad...

 

...Niestety tylko ślad

 

Zbawca naszych czasów

 

Stoisz tak samotny

Skroń ozdabia Ci kolczasty drut

Skrzydła Twoje krwawią

Twarz wykrzywia ból

Ręka Twa nerwowo naciska spust

 

Upadły

Upadły

Upadły

Czeka na zapomnienie

 

Zabijałeś miliony

DziÅ› pytasz w imiÄ™ czego

DziÅ› wiary Ci brak

Nic dziwnego

Wszak opuścił Cię nawet samotny Bóg

 

Upadły

Upadły

Upadły

Czeka na śmierć

 

Trudne pytanie

 

Gasnące ogniki petów

Jak ginÄ…ce zlepki mojego Ja

Porcelanowe maski

Z dźwiękiem krzywdzącym ciszę

RozbijajÄ… siÄ™ o otoczenie

Twarze w tysiÄ…cach luster

PrzedstawiajÄ… chyba mnie

 

Ja, NieJa, Kto?

A kto to Ja?

 

Elegia

 

I tylko ostatni krzyż przypomina

O śmierci samotnej

O śmierci nieznanej

Pytania smutne zazwyczaj rodzi

Kto zmarł tutaj, jak i dlaczego

 

"Nie pytaj wędrowcze

O krzyk nasz ostatni

O bój nasz przegrany

Miast tego odejdź w milczeniu"

Comments (0)

You don't have permission to comment on this page.